http://wszystkoobieganiu.com.pl

RELACJA. Obóz zimowy w Szklarskiej Porębie PDF Drukuj Email
poniedziałek, 06 grudnia 2010 14:57
Poland Running Academy oraz Klub Maratończyka Malta Poznań zorganizowali obóz zimowy dla miłośników biegania i nie tylko w Szklarskiej Porębie.To już była czwarta wyprawa w Karkonosze. Pierwszy obóz odbył się w 2007 roku. Jednak do tej pory nie było tak ekstremalnych warunków. Po prostu, prawdziwa zima!

Od 1 do 5 grudnia biegaliśmy na trasach, gdzie trenują nasi olimpijczycy, w towarzystwie „samych swoich”. Mieliśmy za sobą wyprawę na Łabski Szczyt, treningi na słynnych Reglach, była też odnowa biologiczna w saunie i na basenie, a także zaprawa R&R (rock’n roll).W obozie uczestniczyli nasi przyjaciele biegacze Artur i Waldek z SC Polonia Hannover i członkowie Drużyny Szpiku.Obóz prowadził Przemek Walewski, trener i szef PRA, stały bywalec karkonoskich szlaków. "Szlakowym" był Piotr Płaczek, który zapadał się w niektórych miejscach po pas, gdy inni po szyję.

Pierwszy dzień minął na rozpoznaniu okolicy i przygotowaniach psychicznych do treningów w kolejne dni. Zakończył się wspaniałą kolacją i rozmowami przy kominku, najczęściej na tematy biegowe.

W drugim dniu biegacze podzielili się na 2 grupy według zaawansowania kondycyjnego, przygotowania czy po prostu samopoczucia. Grupa silniejsza, czyli TROPICIELE biegli trudniejszą trasą do zakrętu śmierci i szlakiem czarnym do Drogi Pod Reglami, którym wrócili do miejsca zakwaterowania. Druga grupa, zwana MYŚLIWYMI pobiegła również do zakrętu śmierci i dalej jeszcze ponad 2 km, a następnie z powrotem do Szklarskiej Poręby. Pierwszym biegaczom wyszło około 22 km, druga grupa przebiegła 16 km.

Wieczorem porozciągaliśmy się jeszcze trochę pod okiem instruktorki Fabryki Formy- Karoliny. Śmiechu było co niemiara, mimo że każdy sportowiec wie jak ważne są ćwiczenia stretchingu.

Trening MYŚLIWYCH w trzeci dzień odbył się na Drodze Pod Reglami i przepięknych, zaśnieżonych ścieżkach górskich (razem było to około 18 km). TROPICIELE wybrali wariant hardcorowy i z Drogi Pod Reglami skręcili na szlak (którego nota bene nie było widać) i podbiegi, doszli do schroniska pod Łabskim Szczytem, gdzie czekała na nich nagroda w postaci pysznych naleśników i herbaty z... sokiem oczywiście. Cała trasa zajęła tej grupie 4,5 godziny, bo w tym wypadku podawanie kilometrów nie oddaje w żaden sposób włożonej pracy.

Po kolacji wszyscy chętni udali się do- położonego nieopodal- kompleksu odnowy biologicznej z basenem, sauną i jacuzzi. Bardzo to pomogło zregenerować się po ogromnym wysiłku podczas treningu.
Po odnowie wysłuchaliśmy jeszcze wykładu dotyczącego suplementacji, ze szczególnym uwzględnieniem diety sportowców. Na sobotę organizatorzy przygotowali trening w Jakuszycach, gdzie dostaliśmy się autobusem. Warunki pogodowe były wspaniałe, piękne słońce (poza momentem wyjścia z autobusu, gdzie zostaliśmy przywitani zadymka śnieżną), wspaniałe widoki i śnieg, śnieg, śnieg... Tego dnia obie grupy biegły razem, to znaczy starały się biec razem wtedy, kiedy to było możliwe. Biegliśmy, gdy śniegu było maksymalnie po kostki, gdy było go po kolana i uda z wiadomych względów maszerowaliśmy. Ciężki trening trwał prawie 4 godziny ze zbiegnięciem z Jakuszyc do miejsca zakwaterowania w Szklarskiej Porębie. Jako że warunki narciarskie w Karkonoszach były wyśmienite część grupy biegaczy otwarła sezon narciarski szusując na nartach i snowboardzie.
Wieczorem nastąpiła powtórka z dnia poprzedniego, czyli pełen relaks podczas odnowy biologicznej.

Jako że w zgrupowaniu wzięli udział nie tylko biegacze, lecz również „drugie połówki” i nie-biegacze należy wspomnieć, że i ono mieli dużo wrażeń podczas pobytu w Szklarskiej Porębie. Podczas gdy biegacze udawali się na trening, pozostali spędzali czas na spacerach w bliższej i dalszej okolicy miejsca zakwaterowania (zwiedzanie miasta, wypad na Wodospad Szklarki)

W ostatni dzień każdy chętny odbył nie za długo trening indywidualny, średnio pomiędzy 8 a 12 km. Po śniadaniu uczestnicy obozu zimowego zaczęli rozjeżdżać się do domów obiecując sobie, że tu jeszcze wrócą.



Piotr Szukała
Poprawiony: środa, 04 lipca 2012 22:53