http://wszystkoobieganiu.com.pl

Biegaj z głową! PDF Drukuj Email
poniedziałek, 07 października 2013 22:05

Zastanawiasz się czy jesteś już wapniakiem i bieganie to nie dla ciebie, czy może masz szansę, aby pobić życiówkę w maratonie? Żeby odpowiedzieć na to pytanie, zapytaliśmy ekspertów, trenerów i elitę biegaczy o wpływ starzenia się na wytrzymałość. Ich odpowiedzi mogą miło zaskoczyć.

Dwa biegi maratońskie podczas Igrzysk Olimpijskich w Pekinie były w zasadzie biegami wieku. 21-letni Kenijczyk Samuel Wanjiru pobił rekord olimpijski czasem 2:06:32. Tym samym obalił mit, że najlepsze wyniki w maratonie osiąga się albo krótko przed 30-tką albo zaraz po 30-tce. Ta powszechnie pokutująca opinia została również obalona, kiedy Rumunka Constantina Tomescu-Dita, 38-letnia matka, z ukończonymi dziesięcioma maratonami, wygrała maraton kobiet.

Czytaj więcej

 


 

 

Zakładam, że nigdy nie interesowaliście się biegami na 5 km. Wiecie, gdzie odbywają się maratony i półmaratony oraz „dyszki”. Wielu biegaczy rzuca się od razu na zbyt głęboką wodę, nie będąc przygotowanym do pokonania maratonu. Spytani o swój czas na 5 km, wzruszają ramionami.

W Polsce jest przynajmniej kilkanaście okazji startu na tym dystansie. W tym miejscu, proszę w imieniu biegaczy, by nie organizować dziwnych biegów na dystansach „prawie” 5 km czy kuriozalnych 3,7 km. Lepiej zrobić normalną „piątkę”, a i frekwencja na takim biegu wzrośnie.Ten dystans nie powinniśmy traktować jako wstydliwy. W USA w ciągu roku odbywa się 7,5 tys. biegów na 5 km, w których startują 3 miliony biegaczy! Jeśli trenujemy  przynajmniej 4  godziny tygodniowo, to spokojnie możemy wystartować w weekend na „piątkę”.

Dla długodystansowa 5 kilometrów to prawie jak wydłużony sprint.  Potem wystarczy dołożyć kilometraż i mamy niesamowity power na 10 kilometrów. Po 6 tygodniach systematycznego treningu możemy w dobrej formie pokonać dystans 5 km. Szukacie  nowego towarzystwa? Nudzicie się na samotnych treningach? Poznacie odpowiednich ludzi na „piątce”. To dystans, który kończy się w dobrej kondycji. Będziecie mieli dość siły, by zapisać numer telefonu. Na tym dystansie spotkacie więcej amatorów niż wyczynowców.


Zazwyczaj amatorzy bez przerwy monitorują swój stoper (analizując tętno, tempo, spalone kalorie itp.). Nie o to chodzi podczas startu na „piątkę”. Spróbujcie w następnym starcie po prostu … biec. Z pewnością pobijecie swoją „życiówkę”. To dystans, który kształtuje szybkość. To potrzebne zarówno maratończykowi, jak i specjaliście na 10 km. Jeśli w planach masz maraton, to potraktuj 5 km jako trening szybkościowy.

monaco maraton

Tupanie długich dystansów zabija prędkość. Nie będziecie potrafili poderwać się do szybszego biegu. Tym samym, jednostajnym tempem będziemy pokonywali zarówno 5 km, jak i 10 km czy półmaraton. „Piątka” to znakomity akcent treningowy.

 

Jeśli nie ma w kalendarzu akurat startów na 5 km, to można zrobić sobie sprawdzian na tym dystansie na stadionie. Wystarczy rzucił pomysł swoim koleżankom i kolegom z tras biegowych. Możesz też poprosić lepszego biegacza do podyktowania odpowiedniego tempa. Zobaczysz, że warto biegać także szybciej, a nie wykręcać po asfalcie  „śmieciowe” kilometry.


Przemek Walewski


Porady treningowe ukazują się także na łamach "Głosu Wielkopolskiego" (wydanie piątkowe i na stronie internetowej) oraz stronie "Drużyny Szpiku".

          

Poprawiony: wtorek, 08 października 2013 09:51